Makabra. Ja Oglądałam kiedyś film o podobnym, ale chyba bardziej drastycznym eksperymencie (taki był zresztą tytuł filmu, "Eksperyment"), gdzie studentów podzielono na dwie grupy; jedna z nich miała wcielić się w rolę więźniów, a druga w strażników więziennych ... i efekt była bardzo podobny, jak w eksperymencie Milligrama. "Strażnicy", jako że taką rolę im nakazywano i kazano kontunuować te działania, powoli stawali się bardzo brutalni dla "więźniów", stosowali najpierw tylko wyzwisko, potem poprzez lekie kary do prawdziwego znęcania psychicznego i fizycznego... A więźniowie , mimo że był to tylko eksperyment i mogli zrezygnowac, poddawali sie temu traktowaniu, bo tak kazali przerowadzający doświadczenie ! Eksperyment przerwano po jakimś czasie, gdyż zaczął być niebezpieczny dla życia i zdrowia studentów.
_________________ "Najbardziej w życiu żałuje się niewykorzystanych okazji"
Ostatnio mi coś koleżanka opowiadała o tym eksperymencie ze studentami. Z tego co ona mówiła, to faktycznie coś takiego przeprowadzono. Widocznie na tej postawie później powstał film.
chodzilam w tym semestrze na fakultet o nazwie 'psychologia sadowa' i nasluchalam sie o tylu eksperymentach, ze nic mnie nie dziwi :) ale ten bardzo slawny jest, jeszcze w gimnazjum pani nam o tym mowila.
ciekawe - jak malo doskonali jestesmy. a niby 'na obraz boga'. :)
Mielismy o tym własnie na psychologii, eksperymet przeprowadzano dziesiatki o ile nie setki razy na świecie... wyniki zawsze były bardzo podobne... czy w postfaszystowskich niemczech czy w usa czy w polsce okolo 70% (?) dochodziło do zadawania przez badanych innym uczestnikom/uczestnikowi (podstawionym, którzy na prawde nie czuli bólu) największego bólu (smiertelnego) ;x
_________________ ~ Here we are, born to be kings! ~
co do tego sławnego eksperymentu... badania prowadził Philip Zimbardo (obecnie gwiazda łamerykańskiej psychologii). To tzw. eksperyment stanfordzki. Patrząc na dzisiejsze reali tak nieścisły i nieetyczny, że w Polsce by go za ten wyczyn co najmniej potępiono w jakiś widowiskowy sposób
był o tyle nowatorski, że Zimbardo jako pierwszy psycholog podjął się badaniu zagadnienia zła jako takiego w kontekście psychologii (a nie jak dotąd było, zostawiając to etykom, filozofom i komu tam jeszcze). warto dodać, że z dość ciekawymi efektami.
a co do filmu. niemieckiego. no, tu reżysera i scenarzystów poniosło. na ten przykład nikt nie zginął. sam Zimbardzo, a nie policja, przerwał eksperyment (pod wpływem opinii jednej ze studentek, z którą się później chyba nawet ochajtał). blah blah blah. ale żarty więzienne mieli dobre ;D
psychologia psychologią. a dzieje psychiatrii ktoś czytał? ; -)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum